Tomasz Raczek


Tomasz Raczek

Krytyk filmowy i publicysta, właściciel Instytutu Wydawniczego Latarnik, redaktor naczelny (Film, Playboy, Voyage, Magazyn Filmowy SFP), dyrektor kanałów telewizyjnych (nFilm HD, TVP2), gospodarz programów tv: „Ze sztuką na ty“ (TVP2),  „Perły z lamusa” z Zygmuntem Kałużyńskim (TVP2), „Siódme niebo” (Canal+), „Perły i wieprze” (nFilmHD), „Weekendowy magazyn filmowy“ (TVP1),  "Kultowe rozmowy" (TVP3) i radiowych: "Musicale" (PR2), „TOK o’clock“ i „Szczerotok” (TOK FM), felietony w RMF FM, „Klasycznym raczkiem“ (Radio Klasyka).

Stworzył słynny duet z Zygmuntem Kałużyńskim znany z zażartych sporów o filmy prowadzonych zarówno w telewizji, jak i drukowanych w prasie i książkach.

Laureat „Wiktora“ oraz nagród za osiągnięcia w dziedzinie krytyki artystycznej
(m.in. Nagrody im. Stanisława Wyspiańskiego).

Jego książka "KINOPASSANA" dowodzi, że oglądanie filmów jest ważnym elementem w procesie poznawania siebie, a także pracy nad sobą. 



Kontakt

W sprawie spotkań autorskich z TOMASZEM RACZKIEM, prowadzenia przez niego eventów (mogą nawiązywać klimatem do tematyki filmowej), dyskusji o filmach i wypowiedzi dla mediów prosimy o kontakt:

Cezar Kruk - tel. 885 961 961

e-mail: cezarkruk@gmail.com 

Impresariat Latarnik - tel. 22 614 28 34

e-mail: latarnik@latarnik.com

pobierz materiały prasowe Tomasz Raczek - fot. Adam „Harry” Charuk

Zostaw wiadomość dla Tomasza Raczka

 *
 *
 
 *
 
* wypełnienie rubryki jest konieczne


Joanna Molewska:

Dzień dobry,
piszę do Pana w związku z przypadającym w tym roku 15-leciem powstania Telewizji Kino Polska, w której przez pierwsze 5 lat byłam dyrektorem programowym. Przygotowujemy album rocznicowy oparty na wspomnieniach pracowników i współpracowników telewizji. Bylibyśmy bardzo wdzięczni, gdyby zechciał Pan podzielić się z nami wspomnieniami nt. pracy z panem Zygmuntem Kałużyńskim przy seansie "Z przymrużeniem kamery".
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Molewska

Smash Haus Productions:

Dzien dobry Panie Tomaszu,
Jesteśmy grupą filmowców z Wielkiej Brytanii i Polski, którzy wspólnie tworzą film o realiach LGTB+ w Polsce! Jest to klasyczna historia o szczytach i upadkach młodej miłości, o reprezentowaniu i normalizacji historii LGBT+, dla wszystkich, wszędzie. Oprawiona bedzie prawdziwymi wywiadami z tymi, którzy zainspirowali tę historię.
Oto streszczenie od naszego autora:
“Statki we Megle spotyka się z naszym protagonistą, Feliksem, na przedmieściach uniwersyteckiego miasteczka w zaściankowej, dalekiej Polsce.
Feliks i otaczający go homofobiczny świat odrzucili siebie nawzajem, i Feliks pomieszkuje w pustej klasie na swoim uniwersytecie, zakochujac sie beznadziejnie (i melodramatycznie) w słodkich chłopcach w roznych barach, by zabić czas. Sprawy zaczynają sie komplikowac, gdy zamkniety w szafie Łukasz pokazuje sie na jego radarze. Feliks uwodzi Łukasza, by spędzili razem jedną noc, za ktora obydwoje placa gwałtownym gniewem rodziny Łukasza. Podczas gdy obydwoje probuja zebrac kawałki tego wydarzenia, Feliks uświadamia sobie, że być może potrzebuje wiecej niz tylko jednej osoby.”
Zbieramy fundusze na pokrycie kosztów podróży, zakwaterowania, wypożyczenia sprzętu i zgłoszenia festiwalu do naszego projektu. Film ten, nakręcony i odbywajacy sie na miejscu w Warszawie, ma na celu dotrzeć do publiczności, która prawie nigdy nie jest reprezentowana na ekranie, a jednak często jest prześladowana w prawdziwym życiu: homoseksualistów żyjących pod rządami homofobów.
Chcielibysmy bardzo prosic o pomoc w sparciu naszej zbiorki, i zastanawialismy sie czy moglby Pan podzielic sie nasza strona (https://www.indiegogo.com/projects/ships-in-the-night-short-film#/) i naszym profilem (https://www.instagram.com/ships_in_the_night_film/) ze swoimi obserwatorami? Jesli moglby Pan pomoc w jakikolwiek sposob, bylibysmy bardzo wdzieczni!
Z gory dziekuje i mam nadzieje, ze do uslyszenia.
Smash Haus Productions

Wiola:

Dzień dobry.
Panie Tomku bylam razem z chlopakiem na niedzielnym koncercie muzyki filmowej w Lublinie. Caly czas chodzi mi po glowie jedna piosenka ktorej nieznam tytułu. Pamietam ze spiewala Justyna Steczkowska na scenie byly tancerki. A refren spiewal chlopak z chorku. Ktory w polowie wystepu zeskoczyl ze sceny. Prosze o pomoc.
Pozdrawiam
Wiola

Tomasz Raczek:

Pani Wiolu,
to była piosenka Jai Ho (You Are My Destiny) - A.R. Rahman, The Pussycat Dolls, ft. Nicole Scherzinger | Z filmu Slumdog. Milioner z ulicy.
Pozdrawiam serdecznie :)
TR

Zdzich k:

Szanowny Panie Tomaszu, właśnie dotarło do mnie, że zakończyła się w TOK FM emisja Salonu. Bardzo jestem ciekaw czym się kierowano, bo nie przypuszczam że słabą słuchalnością. Gdyby nawet tak było to przecież się mówi, że do kultury trzeba dopłacać a Salon był bez wątpienia jednym z najwartościowszych bloków programowych w polskim radiu. Od czasu gdy za odsłuchiwanie podcastów poproszono o abonament pomyślałem „ocho zaczynają panowie kombinować” . Stały słuchacz czeka na swoja ulubioną audycje i zazwyczaj wysłuchuje ją
'na żywo” Do podcastu siega jak mu „coś wypadnie” czyli nie za często więc na nic mu abonament.
Myślę, że panowie się pomylili licząc na grubą kasę a że stracą paru wiernych słuchaczy to pewne . Gdyby chodziło o skąpy czas antenowy to mam propozycję: skoro przez 5 dni tygodnia 5-u redaktorów o 8-ej wałkuje zazwyczaj ten sam temat a są to świetni goście i jedna dama to może ich zebrać jednego dnia, pozwolić każdemu zaprosić jednego dyskutanta i niech się dzieje. Czasu dałbym im więcej,i nie przerywał w połowie zdania tymi cholernymi wiadomościami co jest dla stałego słuchacza obsesyjnie irytujące. Podobnie należałoby się Audycji EKG i mamy wygospodarowane 5 dni z sobotą i niedzielą dla SALONIKU. Szczerotok ma się rozumieć zarezerwował bym na niedzielą, bo musie należy. Panie Tomaszu, mam 70 lat i pamiętam jak z ojcem czekaliśmy na wspólne ogladanie Pana spotkań z nieodżałowanym Zygmuntem Kałuzyńskim. Podziwialiśmy pańską umiejetność prowadzenia dialogu z tym kochanym uparciuchem. Szczerotok był dla mnie pewną kontynuacją tamtych spotkań. Zawsze wyjatkowi goście, szczera atmosfera, pana wyjątkowa osobowość sprawiały, że nie raz wracałem do starych wywiadów zmuszajac bliskich do ich wysłuchania jak chociażby dawne spotkanie z Jackiem Cyganem. Szkoda, wielka szkoda ale  zapewne jakiś nowy Szczerotok pojawi się wkrótce, może np. na YOU TUBE i znowu się spotkamy . Kończę, serdecznie pozdrawiam, proszę przekazać równie serdeczne pozdrowienia Panu Marcinowi Zdzisław z Krakowa

Tomasz Raczek:

Panie Zdzisławie, bardzo dziękuję za te serdeczne słowa. Nie mogę szczegółowo odpowiedzieć na Pana pytanie bo dokładnie nie wiem, jaka była bezpośrednia przyczyna zdjęcia Salonu z anteny TOK FM. Dostałem wiadomość, że czas mamy bardzo polityczny i ciągle "przedwyborczy" więc tematyka polityczna i forum dla wypowiedzi słuchaczy jest radiu bardziej potrzebne niż Salon. To wszystko. Pozdrawiam serdecznie. TR

Beata -Szczecin:

Witam Panie Tomaszu!
W większości wszyscy piszą tutaj o filmie , a ja nieco inaczej..
Dziękuję za dzisiejszą rozmowę i wspólne zdjęcie tuż po koncercie:" Sierpniowe przełomy''. Dla mnie to spotkanie było jak plaster miodu na serce. Podziwiam ludzi z pasją, a Pan jest tego najlepszym dowodem. Zachwycam się Pana niesamowitym kontaktem z publicznością, ogromną wiedzą i pięknem z jakim pochyla się Pan nad każdym napotkanym człowiekiem. Zasłuchana w cudowne dźwięki muzyki-nie tylko filmowej powróciłam pamięcią do programu ''Perły z lamusa", który z zachwytem oglądałam dzięki moim Rodzicom. Dziś przepłynęłam przez różne wydarzeniach mojego życia, gdyż muzyka to dla mnie konkretny Człowiek i wydarzenie. Dziękuję za dobroć i życzliwość, której dziś doświadczyłam. Cieszy mnie, że spełniło się moje marzenie i obiecuję następnym razem odważnie krzyknę np: Krzesimir Dębski- ponieważ znałam odpowiedź:) Serdecznie pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na koncert muzyki filmowej w Szczecinie już w kwietniu. Zawsze jest Pan mile widzianym Gościem w Szczecinie:)

Tomasz Raczek:

Bardzo dziękuję za te słowa. Będę o nich pamiętał! :)
TR

Monika S:

Panie Tomku, potencjalny kuzynie,
nawiązując do wiadomości pana Jacka Kwiatkowskiego sprzed miesiąca: z moich genealogicznych poszukiwań wynika, że wspólnikiem jego dziadka był przyrodni brat Pana ojca, Franciszek Ksawery, który jednocześnie był bratem mojego pradziadka Eugeniusza Pawła; wszyscy oni to synowie Eugeniusza Sylwestra Raczka — rodzina od pokoleń związana z szewstwem, pochowani na Cmentarzu Bródnowskim. Jeżeli mam rację, to byłoby mi bardzo miło opowiedzieć trochę o mojej „gałązce” drzewa genealogicznego i dowiedzieć się jak najwięcej od kuzyna :)
Pozdrawiam,
Monika S.

Tomasz Raczek:

Pani Moniko, wszystko się zgadza. Mój ojciec, Ryszard, był najmłodszym synem Eugeniusza Raczka (z jego drugiej żony) i - z tego co wiem - zarazem ostatnim właścicielem wytwórni obuwia "Raczek i Syn", która ostatecznie została zlikwidowana już po wojnie, w 1947 roku, w wyniku opresyjnych działań tzw. władzy ludowej. 
Pozdrawiam serdecznie
TR

MałgorzataZ:

proszę o częstsze podawanie numeru telefonu w czasie trwania audycji, pozdrawiam serdecznie

Tomasz Raczek:

Dziękuję za tę sugestię. Tak będę robił :)

Agata EL:

Dzień dobry Panie Tomaszu! Mam nietypowe pytanie. Niedawno natknęłam się na Pana zaskakujący wywiad z synem Audrey Hepburn, Luccą Dottim. Będąc wieloletnią wielbicielką jej talentu, klasy i uroku - bardzo się ucieszyłam z takiego "polskiego" smaczku! Od dłuższego czasu natrętnie powraca do mnie pytanie czy Audrey kiedykolwiek była w Polsce? Chciałam zapytać czy być może coś Pan o tym wie? Przeszukałam już krańce internetu i z innych powiązań Audrey z Polską znalazłam jedynie informacje o przyznaniu nagordy jej imienia (Audrey Hepburn Humanitarian Award) Irenie Sendlerowej (pośmiertnie) oraz świąteczny wywiad z 1956roku Polskiego Radia (do znalezienia tu http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/749362,Gary-Cooper-i-Audrey-Hepburn-z-zyczeniami), gdzie Audrey wraz, z między innymi Gary Cooperem, złożyła Polakom życzenia świąteczne. Pomyślałam, że może Pan miałby jeszcze jakąś "polską" ciekawostkę o Audrey. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wywiad niespodziankę :))

Tomasz Raczek:

Pani Agato, cieszę się, że wywiad z Luccą Dottim sprawił Pani przyjemność. Pytałem go o obecność Audrey Hepburn w Polsce, ale nie potrafił powiedzieć z całą pewnością, czy jego matka odwiedziła nasz kraj. W każdym razie o niczym takim nie wiedział.

kinoman:

Witam,
Panie Tomaszu, kilka lat temu oglądałem film anglojęzyczny , który pokazywał przygotowania - próby aktorów - artystów operowych do  występu na scenie przygotowanej przed pałacem lub dużym domem. W filmie było bardzo dużo muzyki operowej. Piękne arie operowe przeplatały się z perypetiami bohaterów dążących za wszelką cenę do przygotowania występu . Próby trwały długo a przygotowane przedstawienie operowe nie doszło do skutku z uwagi na burzę. Film piękny, arie operowe wspaniałe, lecz nie pamiętam tytułu. Może Pan zna ten film.
Pozdrawiam,
Krzysztof Piórkowski

Tomasz Raczek:

Panie Krzysztofie, na razie nie przypominam sobie tego filmu, ale może wpadnę na trop. Wtedy dam znać :)

krebs06:

Dzień dobry
Po odsłuchaniu kinoterapii przekonaliście mnie Panowie do obejrzenia „Manchester by the sea”. Szczególnie spodobało mi się Pana stwierdzenie, że dla takich filmów warto było wynaleźć kino. No i nie zawiodłem się! Film powala, a scena rozmowy Lee z byłą żoną, to jeden z najlepszych dialogów jakie widziałem w kinie. Jak bardzo musiała się kochać ta para jeśli po tym co przeszli usiłowali nawiązać dialog. Zdumiewa polityka dystrybutora. Również we Wrocławiu film leci jednym kinie, i to w nieciekawych godzinach. Może to ocena percepcji i empatii tego społeczeństwa.
Czy jednak ten film nadaje się do terapii? Mam wątpliwości. Chyba, że na zasadzie może być gorzej. Dzięki Bogu niewiele osób jest konfrontowanych w życiu aż z taką tragedią (mam nadzieję).
Co do Oscarów to pozostaję przy La La Landzie, choć Manchester by the sea faktycznie zapada w pamięć. Jak mierzyć jedną miarą tak różne filmy?

Tomasz Raczek:

Bardzo dziękuję za opinie i cieszę się, że nasza kinoterapia zmobilizowała do pójścia na ten film do kina!

krebs06:

Dzień dobry Panu
Nie mogę się powstrzymać od krótkiego komentarza po odsłuchaniu ostatniego Szczerotoku. Cieszę się, że La La Land (jak mniemam) również się Panu podoba. Obawiałem się zarzutu, że porusza zbyt błahe tematy. Swoją drogą – jestem Pana rówieśnikiem, zastanowiła mnie opinia dwóch osób w podobnym wieku. Pani miała zarzut, że film jest daleki od dawnych musicali, a Emma i jej partner są słabi. Natomiast dla Pana 60 latka film był nudny i sztampowy.
Nie podzielam takich opinii. Chazelle wspaniale bawi się konwencją, a brak perfekcji w tańcu i śpiewie Emmy to celowy efekt, zawodowcy są w pierwszej scenie. A co do błahości, cóż złego w oderwaniu się od tej naszej aktualnej (odpychającej dla mnie) rzeczywistości na niespełna dwie godziny. Dla mnie La La Land to uroczy film, krótko rzecz ujmując. No ale bez wątpienia jestem marzycielem, więc może dlatego?
Życzę filmowi sukcesu za miesiąc, a w szczególności statuetki dla Emmy, którą tak jak Pan (czy jest się czemu dziwić?) uwielbiam
Pozdrawiam z Wrocławia
P.S. sądzę, że coraz więcej osób odsłuchuje Pana z internetu, ja nie cierpię reklam, a i sam chcę decydować kiedy i co słucham i oglądam. Nie myślał Pan o jakiejś formie aktywnego forum do dyskusji w sieci?

Tomasz Raczek:

Cieszę się z Pańskiej opinii. Tym bardziej, że zaczynam dostrzegać u nas modę na krytykowanie "La La Landu". Robią to zresztą najczęściej widzowie zirytowani faktem, że film muzyczny dostał tyle nominacji do Oscara, a oni z zasady nie lubią musicali. 
Aktywne forum do dyskusji w sieci? Czemu nie. Muszę pomyśleć :)

krebs06:

Regularnie słucham Pana audycji Szczerotok. Wszystkie je odsłuchuje z internetu, nie na żywo. Nie mogę więc wziąć udziału w dyskusji choć często bym chciał. Ciekawy jestem Pana opinii o La La Land. Oglądałem go wczoraj (niedziela) i jestem totalnie zauroczony, Film fantastyczny pod każdym względem, moim zdaniem globy zasłużone. No i i ta pogoda ducha. Słuchałem Pana recenzji Wołynia. Przyznam się, że filmu nie oglądałem. Mam osobisty stosunek do Ukrainy i nie chciałem wchodzić w tą naszą martyrologię. Choć sam temat znam dobrze. Zamiast krwi i gwałtów odrobina miłości i piosenki. Może La La Land to temat na kinoterapię? Oglądałem w samolocie Boską Florence wspominając Pana audycję

Tomasz Raczek:

Bardzo dziękuję za konsekwentne towarzyszenie mi w kolejnych Szczerotokach :) Będę odtąd sobie wyobrażał, że słucha Pan kolejnych audycji. Od razu wtedy inaczej pracuje wyobraźnia!

Aleksandra:

Długo zbierałam się w sobie, żeby się do Pana odezwać (chyba 6 lat), a dziś kiedy postanowiłam, że do Pana napiszę, zobaczyłam, że ubiegła mnie Pani Agata.
Jeśli jednak nadal potrzebowałby Pan kogoś "do pomocy" bardzo proszę o odzew. Szanuję niezmiernie Pana znajomość kina i marzyłabym o możliwości współtworzenia z Panem projektu związanego z kinem. Wiarę w to, że pasja jest najważniejsza obudził we mnie znowu film La la land. I w sumie ten film dał mi impuls do napisania tej wiadomości.
Jeśli jednak poszukuje Pan kogoś do współpracy, proszę o kontakt.
Łączę serdeczne pozdrowienia,
A.

Tomasz Raczek:

Dziękuję za wiadomość. Bardzo lubię, gdy filmy zmieniają coś w naszym życiu. Dajmy więc szansę "La La Land" - odezwę się :)

jackweil:

Drogi Panie Tomaszu jakieś 25 lat temu był Pan tak miły i przeczytał mój pierwszy napisany przeze mnie scenariusz filmowy zawsze marzyłem o zawojowaniu przemysłu filmowego, no ale trochę lat upłynęło i trochę się postarzałem i nic przestawiłem się na książki i bardzo mnie to cieszy ale regularnie co jakieś 2 lata wysyłam nowy scenariusz na konkurs script pro i o dziwo po raz pierwszy przeszedłem sito eliminacyjne i na tym koniec. Muszę też powiedzieć, iż scenariusz który napisałem nawet mi się podoba, może nie jest super wybitny ale mógłby z niego powstać niezły komercyjny film. Problem polega na tym, że tylko ja tak sadzę gdyż nikt nie jest nim zainteresowany i martwię się czy tylko ja widzę moją twórczość przez różowe okulary. Dlatego proszę o pomoc czy nie zechciałby Pan go przeczytać oraz ocenić. Zapewne wiele osób pisze do Pana w podobnych sprawach ale naprawdę mi na tym zależy. Byłbym wdzięczny za poświęcenie czasu.
Pozdrawiam Jacek

Tomasz Raczek:

Rzeczywiście, ostatnio mam sporo takich propozycji. Niestety, nie zajmuję się lekturą scenariuszy filmowych. Kiedyś byłem kierownikiem literackim Zespołu Filmowego OKO i... wystarczy mi tej roboty do końca życia. Zresztą, czasy się zmieniły, dziś tzw. "script-doctorów" mamy na pęczki więc na pewno znajdzie Pan kogoś, kto podpowie, co zmienić w scenariuszu, żeby było lepiej. Proszę wtedy pamiętać o mojej radzie: nie zawsze warto ich słuchać...

Agata:

Dzień dobry.
Jestem pełna podziwu dla Pana pracy. Podziwiam również za fakt, że stworzył Pan sobie takie warunki aby żyć ze swojej pasji.
Pozwolę sobie zapytać: czy potrzebuje Pan asystentki lub osoby do pomocy przy realizacji swoich działań, projektów? We wszelkiej formie.
Jestem osobą wrażliwą na obraz i dźwięk. Daleko mi do Pana ale żyję tym. Uczę angielskiego - lecz pragnęłabym się realizować w życiu pracując z filmem i muzyką.
Dziękuję jeśli Pan przeczytał tą bardzo krótką wiadomość. Historia jest dłuższa.
Pozdrawiam serdecznie,
Agata

Tomasz Raczek:

Dziękuję za wiadomość i za ofertę. Odezwę się mailowo.

Marcin:

Dzień dobry. Właśnie dowiedziałem się, że Pan Tomasz będzie gościł w Bielsku Białej w Klubie Miasto. A czy organizatorzy spotkania wiedzą że właściciel klubu Pan Bronisław Fołtyn jest współorganizatorem protestów antyemigracyjnych ramię w ramię z bielskim ONRem.
Pozdrawiam serdecznie.

Tomasz Raczek:

Czyli mamy inne poglądy. To jednak nie wyklucza przecież rozmowy.

podpis:

czy ma pan konto na filmwebie?

Tomasz Raczek:

Mam tam konto.

jasartny:

Panie Tomaszu, to co napisze jest jak zza swiatow.Krotko.Mieszkam w NY juz dlugo.Od 84 roku.Mialem swoja firme limuzynowa. Spotkalem wspanialych ludzi.Gegory Peck,Al Pacino,Madonna,Midori Ito,Ken Star co chcial zlapac Clintona w pieknej sprawie,Martin Page co byl na pierwszym miejscu listy muzycznej, Emanuel Ax swietny muzycznie,tak jak I Danuta Rin cudowna kobieta co marzeniem jej bylo poznac Ny, a ja wiedzialem jak to zrobic,Mariusz Czerkawski. I wielu, wielu innych cudownie slawnych ludzi.Nie bede ich wymienial.Wszyscy byli wspaniali,Mam ich zyczenia dla mnie I autografy na byle jakich kartkach.Ale wielkich kartkach.Z ich autografami.To co mi sie zdarzylo z Pana Nazwiskiem I wspanalego Pana Kaluzynskiego to bylo cudo.Musi Pan tego posluchac.
Tych co wymienilem I wielu innych wspaialych chcieli tylko jezdzic po NYC tylko ze mna.Nie bede mowil dlaczego.Zdarzylo mi sie to.Zadzwonil do mnie nie bede mowil kto I powiedzial ze tylko ja moge z ta osoba byc, jezdzic I byc jej ochraniarzem.Bylo to dla mnie normalne.Nie spytalem sie nawet o nazwisko tej osoby.Do mojej pracy bralem wtedy ksiazki,gazety bo trzeba bylo czytac a nie spac.W ten dzien dostalem od mojego siostrzeca Marcina Serafina , ktory funkcjonuje w polskich telewizjach sportowych,a byl wtedy w NY i pare dni po przylocie mialem od niego w reku "Wprost "z 15 lutego 1998 roku.Bardzo ja szanowalem I bylo co czytac.Dalej.Bylem tam gdzie trzeba, duzo przed czasem.Dlugie limuzyny trzeba wiedziec gdzie stawiac na Manhattanie.Czekajac na zewnatrz I patrzac z hotelu wychodzi Sigourney Weaver!Podlatuja do niej fotoreporterzy , ludzie proszacy o autograf a ja...patrzac mowie do siebie, wysoka I cudown I usmiechnieta.I tu to sie zaczyna dwoch obstawiaczy prowadzi ja w moja strone.Podchodzo I...Ona do mnie Jarek...Ja, tak jestem Jarek, a Ona! jestes moim przewodnikiem!Mialem doswiadczenie w tym , ale serducho mi zabilo.Znow mam kogos cudownego w mojej limuzynie.I sie zaczelo.To co panu chce przekazac.Jezdzilem z nia w rozne miejsca.Nie biarac Wprost do reki.Niewazne.Majac potem chwile czasu otwieram kartki Wprost.I niesamowitosc!!.Na stronie 88 "Perly do lamusa" "Oslizgle Kichy" Wy rozmawiacie o niej! o filmie "Obcy-Przebudzenie".
Krotko juz teraz.Miedzy Panem po lewej a Panem Kaluzynskim po prawej zlozyla mi autograf! "Dear fans in Poland hello from America........All best wishes...Sigourney Weaver".To byla niesamowitosc I czas .I pytanie do mojej glowy.Jak to sie moglo stac?Niesamowitosc.Mialem juz kiedys do Pana napisac o tym, ale sam Pan wie jak to w zyciu bywa.Szperajac teraz w moich zbieraninach mam to przed soba.Postanowilem do Pana napisac, opowiedziec co bylo kiedys.Chce to wydanie "Wprost "Panu przekazac. Wysle to Panu jezeli bedzie Pan chcial to miec.Moze kiedys sie spotkamy?To pogadamy.Z wielkim szacunkiem do gory dla Pana Kaluzynskiego, dla Pana.Pozdrawiam.Jarek Smigielski.

Tomasz Raczek:

Co za historia! Panie Jarku, dziękuję za tę opowieść. Sigourney Weaver bardzo szanuję i podziwiam, a za Grotowskiego (w pewnym wywiadzie) jestem jej wdzięczny!

TheWHO:

Witam, czy Pan Tomasz Raczek byłby zainteresowany zakupem domen nawiązujących bezpośrednio do jego zajęcia? posiadam domeny np krytykfilmowy, recenzentfilmowy, oraz inne. Wprawdzie Pan Tomasz ma swoją domenę i stronę ale te idealnie nadawałaby się do utworzenia odrębnej strony/bloga poświęconemu autorskim ocenom filmów. Jestem w stanie zagwarantować przystępne ceny, jako że jestem osobą fizyczną, rejestracji domen dokonałem w celu prowadzenia bloga z ocenami filmów (coś w stylu areyouwatchingclosely), niestety z powodu pracy i braku czasu zaniechałem pomysł i pragnę odsprzedać domeny. Z poważaniem i wyrazami sympatii dla pracy Pana Tomasza

Tomasz Raczek:

Bardzo dziękuję za propozycję. Uważam jednak, że najlepszą dla mnie wizytówką wśród domen internetowych jest moje imię i nazwisko.

Anna:

Panie Tomaszu, ja krótko.Nie wchodziłam na Pana blog wczesniej.. Wszyscy powinni czytać Pana recenzje, w moje odczucia tafiaja i dają do zastanowienia na 100 procent. Pozdrawiam serdecznie

Tomasz Raczek:

Bardzo dziękuję :)

Margo:

Szanowny Panie Tomaszu , chce wyrazic szacunek dla Pana za spojna postawe zyciowo - zawodowa , pasje i profesjonalizm .Dziekuje za recenzje o filmie " Smolensk" Zycze samych dobrych zdarzen ! 

Tomasz Raczek:

Dziękuję.

L_SZ:

moze warte wzmianki w ktoryms z programow , chocby radiowych.
W calkowitym zapomnieniu zmarl w tym roku jeden z poerwszych ( obok Suzina i Edyty Wojtczak ) konferansjerow powojennej TV
Eugeniusz Pach .
Oczywiscie glinski - dobrej zmiany nie raczyl o tym wspomniec
.

Przemek:

Panie Tomaszu, 
Podoba mi się Pana strona www. Może Pan polecić wykonawcę? Chcę mu zlecić zaprojektowanie strony. 
Pozdrawiam,
Przemek

Iwona S:

Salon - Szczerotok (Tomasz Raczek): Tomasz Raczek, Armen Mekhakyan i słuchacze, czyli kinoterapia z filmem "Lobster" Komentarz.
proszę ewentualnie napisać gdzie mogłabym pisać komentarz do tej audycji, wysłuchałam powtórki nocą .Nikt ze słuchaczy nie podkreślił nie wspomniał że jeżeli wierzymy w "instrukcje" dotyczące dobrego zycia czy szczęśliwego zycia opisane w biblii głoszone też przez kościół to dla mężczyzny głównie aby spełnić sie i być szczęśliwym oznacza założyć rodzinę, w której będzie lub może się zdarzyć że nie, wychowywać dzieci i pracować dla rodziny. Jeśli chodiz o kobietę nie jest to wymagane ponieważ zależy czy spotka takiego dobrego chrześcijańskiego męża ale jeśli spotka to również szczęście da jej życie w rodzinie.
Moja babcia tak mówiła najlepsze życie 'po bożemu'. Ja nie do końca rozumiałam to, nie byłam szczególnie zwolennikiem pogłebiania tajemnic wiary i chodzenia do kościoła teraz żałuje, ale moje życie zasadniczo zmieniło się w tym względzie kiedy niestety umarła moja mama rok temu zaczęłam czytać biblię a raczej bardziej strony kościelne ( w j ang) z interpretacja  chodzić do kościoła. Szkoda że takiej wiedzy nie miałam w wieku 20 lat, obecnie mam 60 lat jestem nauczycielem na świadczeniu ( czekam na wiek emerytalny). Pogłebienie tej wiedzy jest też bardziej możliwe dzięki internetowi. Wiem że chyba Pan też jest filologiem więc może będzie Pan miał ochotę zajrzeć na tą stronę sama ją znalazłam.http://www.gotquestions.org/roles-husband-wife-family.html

Tomasz Raczek:

Dziękuję za ten komentarz. Wybrałem inną drogę i czuję się szczęśliwy mogąc nią podążać, ale rozumiem, że mogą być różne punkty widzenia.

tomek k:

Witam panie Tomaszu podziwiam pana od zawsze mam 19 lat i mam pewne podejrzenia co do tego że jestem gejem ale moi rodzice nie należą do osób specjalnie tolerancyjnych  jestem wielkim pasjonatem kina stąd też co tydzień urządzam moim rodzicom seanse filmów które uważam że powinni zobaczyć i mam do pana pytanie jakie filmy polecił by mi pan im pokazać aby zwiększyć ich tolerancje pokazać im że świat jak i ludzie są różni i nawet jeśli wymykają  się pewnym schematom to nie czyni ich gorszymi z góry dziekuje  panu bardzo za odpowiedż

Tomasz Raczek:

Witaj Tomku, cieszę się, że urządzasz rodzicom seanse filmowe. Masz dzięki temu w ręku wspaniałe narzędzie do komunikacji z nimi. Pomyślałem, że mógłbyś razem z rodzicami obejrzeć film "Śniadanie se Scottem", wydany w Polsce na dvd przez firmę Tongariro. Jest on dostępny legalnie także online. Powodzenia!

Marcin j:

Witam pana panie Tomku jestem pana wielkim fanem i z wielkim zainteresowaniem oglądam pana wypowiedzi na temat filmów zadziwia mnie w nich ich merytorycznośc odwaga w mówieniu o filmach jak i o własnym życiu mam pytanie gdyby miał pan ze wszystkich obejrzanych przez siebie filmów wybrać jeden ten jedyny który jest dla pana najważniejszy i bez którego pan sobie nie wyobraża egzystowania to jaki był by to film proszę o odpowiedz dopiero zaczynam swoją przygodę z poznawaniem sztuki filmowej 

Tomasz Raczek:

Nie ma takiego filmu. Ważne dla mnie tytuły zmieniają się w ciągu życia w zależności od etapów, na których się znajduję. Wpływają na to również moje doświadczenia i potrzeby, które w sobie odkrywam, nierzadko właśnie dzięki filmom.
Filmem, który ostatnio najlepiej oddaje moje tęsknoty jest "Wielka cisza".

marteks:

Panie Tomku , kiedy zaproponujecie obejrzenie filmu "Les nuits fauves" w platformach cyfrowych? Chyba film uchonorowany 4 Cezarami zasługuje na to? pozdrawiam gorąco

Tomasz Raczek:

Nie pracuję w żadnej platformie cyfrowej więc nie wiem, jakie mają one plany repertuarowe.

cziczako:

Powoli staję się świadomie człowiekiem "drugiego planu". Nauczył mnie tego mój przyjaciel fotograf z zamiłowania, który potrafił oglądać każdy kadr całościowo. Zawsze "budził" mnie pokazując albo zwracajac uwagę na pewne fakty na dalszym planie, kiedy ja byłem zajęty tzw. akcją.
Tym razem jednak chcę zapytać o muzykę, jaka jest w tle Pana rozmów z Panią Tatarską. Czy jest przypadkowa ?
Uważam, że nie ! Jest ekscytująca, trzymająca w napięciu, romantyczna i dająca nadzieję... Co to za motyw ? Mam pewne skojarzenia. Gratuluję żzwiękowcom wyboru !

Tomasz Raczek:

Nie wiem. Muszę zapytać koleżanki w Onecie, która jest producentem naszych nagrań.

Łukasz:

Szanowny Panie Tomku,
Czy mógłbym zając Panu dosłownie kilkanaście minut Pana cennego czasu i nawiązać krótką korespondencję za pośrednictwem email?
Z wyrazami szacunku,
Łukasz

Tomasz Raczek:

Maile może Pan kierować na adres mojego wydawnictwa: latarnik@latarnik.com.pl

Małgorzata:

Witam serdecznie
Czy można dostać wymarzone zdjęcie z autografem ?
Pozdrawiam Małgorzata

Tomasz Raczek:

Miło mi. Nie jestem jednak aktorem, autografy składam na książkach albo płytach. Tam też jest moje zdjęcie :)


Sklep

Dorobek

Dorobek

Krytyk filmowy i publicysta (ur. 15 czerwca 1957), właściciel Instytutu Wydawniczego Latarnik, redaktor naczelny („Film”, „Playboy”, Voyage”), dyrektor kanałów telewizyjnych (nFilm HD, TVP2), gospodarz programów tv (poczynając od „Ze sztuką na ty“ w 1986 – TVP2,  przez „Perły z lamusa” z Zygmuntem Kałużyńskim – TVP2, „Siódme niebo” – Canal+, „Perły i wieprze” – nFilmHD po...

„Weekendowy magazyn filmowy“ – aktualnie w TVP1) i radiowych (TOK FM – „Szczerotok”, RMF FM, Radio Klasyka – „Klasycznym Raczkiem“, nFilm radio). Stworzył słynny duet z Zygmuntem Kałużyńskim znany z zażartych sporów o filmy. Laureat „Wiktora“ oraz nagród za osiągnięcia w dziedzinie krytyki artystycznej (m.in. Nagrody im. Stanisława Wyspiańskiego).


Tomasz Raczek w serwisach społecznościowych

Zamknij