Tomasz Raczek


Tomasz Raczek

Krytyk filmowy i publicysta (ur. 1957), właściciel Instytutu Wydawniczego Latarnik, redaktor naczelny (Film, Playboy, Voyage), dyrektor kanałów telewizyjnych (nFilm HD, TVP2), gospodarz programów tv (poczynając od „Ze sztuką na ty“ w 1986 – TVP2, 
przez „Perły z lamusa” z Zygmuntem Kałużyńskim – TVP2, „Siódme niebo” – Canal+, „Perły i wieprze” – nFilmHD po „Weekendowy magazyn filmowy“ – aktualnie w TVP1 
i "Kultowe rozmowy" - aktualnie w TVP Regionalna) i radiowych (PR2, TOK FM – „TOK o’clock“, obecnie – „Szczerotok”, RMF FM, Radio Klasyka – „Klasycznym raczkiem“).

Stworzył słynny duet z Zygmuntem Kałużyńskim znany z zażartych sporów o filmy prowadzonych zarówno w telewizji, jak i drukowanych w prasie i książkach.

Laureat „Wiktora“ oraz nagród za osiągnięcia w dziedzinie krytyki artystycznej
(m.in. Nagrody im. Stanisława Wyspiańskiego).

Jego najnowsza książka "KINOPASSANA" dowodzi, że oglądanie filmów jest ważnym elementem w procesie poznawania siebie, a także pracy nad sobą. 



Blog

Moja recenzja: 50 twarzy Greya

Moja recenzja: 50 twarzy Greya

Ocena: 1.5
niedziela, 15 lutego 2015, 02:05
Jak należało się spodziewać, film nie jest ani wybitny, ani beznadziejny. Jest średni

Córka Melanie Griffith i Dona Johnsona, Dakota Johnson (Anastasia), daje się nie bez przyjemności uwodzić przystojnemu Jamiemu Dornanowi (Grey). Ten ostatni sceną widowiskowego obnażenia torsu wywołuje w kinie westchnienie... panów, których przyciągnęły na film ich partnerki. Jednak i jedni, i drudzy (panowie i ich partnerki) wychodząc z kina zgodnie jęczą, że film był nudny i opowiadał o BDSM w sposób, który w ogóle, ale to w ogóle nie wywołał ich zainteresowania. Nie wierzę im.

Moim zdaniem książce i filmowi 50 TWARZY GREYA uda się wprowadzić do współczesnej normy obyczajowej odmianę seksu opartą na dominacji i podporządkowaniu partnerów (z elementami sado-maso). Na tym właśnie polega przełomowość słabej literacko książki i średniego filmu.

Komentatorzy nie zauważają bowiem głównej przyczyny tego, dlaczego książka stała się bestsellerem, teraz zaś filmowi grozi, że będzie hitem. Otóż prezentacja seksu sado-maso w sztuce zawsze dotąd odbywała się z ręki mężczyzn. To oni wydawali się być nim zainteresowani. Podwaliny literackie dał oczywiście markiz de Sade, w filmie wielkie zasługi położyli Pier Paolo Pasolini ("Salo" - film pokazywany zresztą w wielu krajach tylko dla wąskiej klubowej publiczności, a w innych wręcz zakazany), czy Lars von Trier ("Nimfomanka"). To była mocna, "męska", najczęściej wyrafinowana sztuka.

Tym razem seksem sado-maso zainteresowały się kobiety: Erika Mitchell - pisarka (lat 51), Kelly Marcel - scenarzystka (lat 41) i Sam Taylor-Johnson - reżyserka (lat 47). 50 TWARZY GREYA to damski punkt widzenia na seks oparty na dominacji i podporządkowaniu. Nie jest on wyrafinowany (jak wcześniejsze "męskie" doświadczenia), nie jest elitarny, nie jest też obarczony intelektualnym uzasadnieniem. Ma za to smak kultury popularnej, łatwo zrozumiałej nawet dla odbiorców bez żadnego wykształcenia i zamiast rozważań natury etycznej, czy estetycznej wprowadza tanią, podlaną melodramatyzmem psychologię, rodem ze słabego serialu.

Dlatego właśnie ten punkt widzenia jest nudny, dlatego film jest średni, i dlatego tak przystępny, że może zdobyć wysokie miejsce w światowych rankingach. A że kobiety stały się w połowie drugiej dekady XXI wieku wiodącą siłą zachodnich społeczeństw, to ich punkt widzenia zdecyduje o tym, czy coś się przyjmie, czy nie. Moim zdaniem przyjmie się, powstanie (także u nas) więcej sklepów z akcesoriami BDSM a wychodzący dziś z kina i narzekający na to, że było nudno, panowie i panie już powinni szykować tyłki na seksowne biczowanie przez swoich partnerów i partnerki.

Wpisy Tomasza Raczka do jego bloga początkowo prowadzonego na stronie Bloog.pl, potem PortalFilmowy.pl a obecnie tutaj

Punktacja

X
- do niczego
- słaby
★★
- dobry
★★★
- bardzo dobry       
★★★★
- wybitny

Czytaj także

  • Moja recenzja: Body/CiałoMoja recenzja: Body/Ciało W kraju, w którym więcej i chętniej mówi się o duszy, przypowieść o ciele naraża się na ryzyko niepewnego odbioru, co przypomina trochę sytuację ucznia piszącego... more >
  • Moja recenzja: Disco PoloMoja recenzja: Disco Polo "Disco Polo" nie jest filmem żenującym. Nie opowiada też o fenomenie muzyki dico-polowej. Nie daje satysfakcji tym, którzy disco polo lubią, ale nie odstrasza tych, którzy... more >
  • Moja recenzja: PANI Z PRZEDSZKOLAMoja recenzja: PANI Z PRZEDSZKOLA Reklamowany jako "komedia, jakiej nie było", w rzeczywistości wtrąca w głęboką depresję i zmusza do załamania rąk. Ostrzegam: to nie jest śmieszny film. Ani zabawny.... more >

Sklep


Tomasz Raczek w serwisach społecznościowych

Zamknij