Tomasz Raczek


Tomasz Raczek

Krytyk filmowy i publicysta (ur. 1957), właściciel Instytutu Wydawniczego Latarnik, redaktor naczelny (Film, Playboy, Voyage), dyrektor kanałów telewizyjnych (nFilm HD, TVP2), gospodarz programów tv (poczynając od „Ze sztuką na ty“ w 1986 – TVP2, 
przez „Perły z lamusa” z Zygmuntem Kałużyńskim – TVP2, „Siódme niebo” – Canal+, „Perły i wieprze” – nFilmHD po „Weekendowy magazyn filmowy“ – aktualnie w TVP1 
i "Kultowe rozmowy" - aktualnie w TVP Regionalna) i radiowych (PR2, TOK FM – „TOK o’clock“, obecnie – „Szczerotok”, RMF FM, Radio Klasyka – „Klasycznym raczkiem“).

Stworzył słynny duet z Zygmuntem Kałużyńskim znany z zażartych sporów o filmy prowadzonych zarówno w telewizji, jak i drukowanych w prasie i książkach.

Laureat „Wiktora“ oraz nagród za osiągnięcia w dziedzinie krytyki artystycznej
(m.in. Nagrody im. Stanisława Wyspiańskiego).

Jego najnowsza książka "KINOPASSANA" dowodzi, że oglądanie filmów jest ważnym elementem w procesie poznawania siebie, a także pracy nad sobą. 



Blog

Moja recenzja: SIERPIEŃ W HRABSTWIE OSAGE

Moja recenzja: SIERPIEŃ W HRABSTWIE OSAGE

Ocena: 2
środa, 5 lutego 2014, 10:39

O takich filmach mówi się najczęściej - "koncert gry aktorskiej". Oznacza to, że sam film może i nie jest wybitnym dziełem ale warto go obejrzeć choćby po to, by móc podziwiać popis warsztatowy lubianych aktorów. Tak jest w tym przypadku. 

Mówi się także w podobnych razach - "teatr w kinie" i nie jest to już komplement. Znaczy bowiem ni mniej ni więcej tyle, że film jest przegadany, rozegrany w kameralnej przestrzeni wnętrza, pozbawiony szerokich plenerów, ruchu, nielinearnej narracji i szybkiego montażu. Wszystko rozgrywa się wtedy za pomocą wypowiadanych słów, gestów i mimiki głównych postaci. Trzeba się skupić i słuchać, słuchać, słuchać. Nie wszyscy to lubią. Wielbiciele dynamicznej akcji pewnie wiercić się będą w fotelach. "Sierpień w hrabstwie Osage" jest właśnie tym - sfilmowaną sztuką teatralną, która odniosła gigantyczny sukces na Broadwayu (5 nagród Tony) i za którą jej autor, Tracy Letts, otrzymał w 2008 roku Nagrodę Pulitzera. 

Rodzinne pranie brudów przy okazji kryzysu wywołanego zniknięciem jednego z seniorów zawsze jest atrakcyjne dla podglądających je widzów, którzy mogą się ukradkiem identyfikować raz z jedną, raz z drugą postacią. Na tym polega siła tej sztuki i w ogóle tego konceptu, dziesiątki razy wykorzystywanego w historii dramatu i literatury. Przepis znowu nie zawiódł, choć nagrodzony autor nie wniósł do niego żadnej oryginalnej ingrediencji. 

A jednak film w reż. Johna Wellsa dwa razy zaskakuje. Pierwszy raz, gdy okazuje się że daleko odbiega od standardowych hollywoodzkich historii o ludziach walczących z nowotworem. O tym, że grana przez Meryl Streep, Violet ma raka jamy ustnej wiemy od pierwszej sceny a jednak tym razem nie staje się to centralnym napędem dramaturgii i niepostrzeżenie schodzi na daleki plan, napędzając bohaterkę niejako w tle. Mądre, skuteczne posunięcie autora, którego nie próbował poprawiać reżyser. 

Drugi raz film "Sierpień w hrabstwie Osage" zaskoczył mnie, gdy zrozumiałem, że przed moimi oczami rozgrywa się pojedynek aktorski między Maryl Streep i Julią Roberts (obie nominowane za swoje role do Oscara). Matka i córka - a więc znowu klasyka z dramaturgicznego punktu widzenia ale nie to wcale miało mnie zelektryzować. Najwyższą zawodową ekscytację wywołała możliwość bezpośredniego porównania talentów i warsztatu aktorskiego obu pań. To mniej więcej taka sytuacja, jaką mieliśmy np. w filmie "Co się zdarzyło Baby Jane?", gdzie w szranki stanęły Bette Davis i Joan Crawford (jako siostry). Jednak tam aktorki okazały się godnymi siebie przeciwniczkami tymczasem Julia Roberts, mimo wysiłków, nie potrafi sprostać potędze talentu Meryl Streep. W bezpośrednim starciu gra siłowo i płasko, wzorcowo pokazując, czym różni się ekranowa obecność gwiazdy od kreacji wielkiej aktorki. 

To nie jest zły film ale nie jest też wybitny. Julia Roberts nie poniosła porażki ale nie sprostała. Meryl Streep znowu triumfuje! Dla tych którzy cenią niuanse gry aktorskiej i lubią wgryzać się w psychologię życia rodzinnego - bezpieczna pozycja.

Wpisy Tomasza Raczka do jego bloga początkowo prowadzonego na stronie Bloog.pl, potem PortalFilmowy.pl a obecnie tutaj

Punktacja

X
- do niczego
- słaby
★★
- dobry
★★★
- bardzo dobry       
★★★★
- wybitny

Czytaj także

  • Moja recenzja: Facet (nie)potrzebny od zarazMoja recenzja: Facet (nie)potrzebny od zaraz Komedia filmowa to jeden z najbardziej pożądanych towarów na rynku masowej rozrywki. Polacy aż skomlą o trochę uśmiechu w kinie. Cieszą się z sukcesów... more >
  • Moja recenzja: JACK STRONGMoja recenzja: JACK STRONG Nowy film Władysława Pasikowskiego opowiadający historię pułkownika Ryszarda Kuklińskiego rozczarowuje. Jest pozbawiony i nerwu, i psychologii. Mam wrażenie, że został... more >
  • Moja recenzja: POD MOCNYM ANIOŁEMMoja recenzja: POD MOCNYM ANIOŁEM POD MOCNYM ANIOŁEM w reż. Wojtka Smarzowskiego to film mocny jak spirytus: nie każdy go przełknie bo zatyka. Mocny, bezceremonialny, zwalający z nóg. Ale to nie jest... more >

Sklep


Tomasz Raczek w serwisach społecznościowych

Zamknij